Uczelnie niepubliczne chcą pieniędzy z budżetu państwa

Uczelnie niepubliczne chcą pieniędzy z budżetu państwa

Fot. uniinnsbruck/CC/Flickr

Rektorzy, głównie niepublicznych uczelni, chcą finansowania studiów w prywatnych szkołach z budżetu państwa. Stanowczo protestuje przeciwko temu Solidarność. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego na razie nie przesądza, czy prywatne szkoły dostaną dotacje.

Zdaniem prof. Tadeusza Pomianka, rektora Wyższej Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie i prezesa Polskiego Związku Pracodawców Prywatnych Edukacji PKPP Lewiatan, obecny system finansowania jest niezgodną z prawem i sprzeczną z konstytucją dyskryminacją uczelni niepublicznych.

- Ministerstwo nie dofinansowuje choćby studiów stacjonarnych w uczelniach niepublicznych zamiast wspierać lepszych, wspiera kiepskich - mówił prof. Pomianek na konferencji poświęconej finansowaniu szkolnictwa wyższego, zorganizowanej w ub. miesiącu w Rzeszowie. Jak dodał, na rzecz respektowania prawa przez resort nauki ma zacząć działać biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. W grę może wejść nawet Trybunał Konstytucyjny - zaznaczył.

Według rektora rzeszowskiej uczelni obowiązek finansowania studiów na niepublicznych uczelniach nakłada artykuł konstytucji, którego fragment brzmi: Warunki zakładania i działalności szkół niepublicznych oraz udziału władz publicznych w ich finansowaniu (...) określa ustawa. Władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia.

Jednak - zdaniem konstytucjonalisty z Uniwersytetu Warszawskiego dr. Ryszarda Piotrowskiego - nie jest to prawda. Ten artykuł dopuszcza dofinansowanie z budżetu państwa niepublicznych szkół, ale go nie nakazuje - powiedział PAP. Oznacza to, że o tym, czy prywatne szkoły dostaną jakieś dofinansowanie z budżetu, decyduje ustawodawca.

Ustawodawca, czyli parlament poprzedniej kadencji uznał, że uczelnie niepubliczne powinny mieć taką możliwość i zobowiązał ministra nauki do wydania rozporządzenia, które regulowałoby warunki ubiegania się uczelni o dotacje z budżetu. W znowelizowanej w 2011 r. ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym, w art. 95 zapisano: Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego określi, w drodze rozporządzenia, warunki i tryb występowania przez uczelnie niepubliczne o dotacje, o których mowa w art. 94, oraz sposób kontroli ich wykorzystania.

W poprzednio obowiązującej ustawie (od 2005 r.) również znajdował się taki zapis. Jednak żaden z urzędujących od tego czasu ministrów nie wydał takiego rozporządzenia, uczelnie niepubliczne nie miały więc podstawy prawnej, żeby ubiegać się o dotacje. Na razie obecnie urzędująca minister nauki Barbara Kudrycka również nie wydała takiego szczegółowego rozporządzenia. W 2011 r. żadna prywatna uczelnia nie otrzymała pieniędzy z budżetu na kształcenie studentów. Wyjątkiem jest kilka uczelni kościelnych, które są uprawnione do dotacji na podstawie specjalnych przepisów.

Na drugiej stronie przeczytasz, dlaczego "S" uważa że uczelnie prywatne nie zasługują na pieniądze z budżetu

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
studenci, nauka, uczelnie, uczelnie prywatne
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
82.177.194.* 2012-05-09 10:47

Wyjątkiem jest kilka uczelni kościelnych, które są uprawnione do dotacji na podstawie specjalnych przepisów.


I wszsytko jasne.

nie dziwje sie "publicznym" ze tak głośno krzycza. Jak przyjdzie in zadbać o "klienta" a nie tylko trakwoć studentów jak penteów a sibie jak "Paniska" to im opadnie mina do razu. Ja mam w nosie czy kasajest na uczelnie publiczną (co jest żartem, przy ilości opałat jake one pobierją) czy prywatną, wazne, aby była płacona za efekty.
mgie333
84.10.67.* 2012-05-09 08:41
W tych szkołach płaci się dosłownie za wszystko. Może niech najpierw podniosą jakość nauczania, co przyciągnie nowych klientów, zamiast wkładać ręce do kieszeni innych po pieniądze? Panowie profesorowie, może tak odrobina przyzwoitości? Mam wrażenie, że wasza krnąbrność nie zna granic.