Tranzyt Wenus. Następny taki za sto lat [WIDEO]

Tranzyt Wenus. Następny taki za sto lat

Fot. PAP/CTK

Już za kilka dni gołym okiem będziemy mogli zobaczyć, jak planeta - najjaśniej widoczna na niebie - przechodzi przez tarczę Słońca. To jednak ryzykowne. Trzeba wiedzieć, jak patrzeć, żeby nie stracić wzroku.

Tranzyt to inaczej przejście planety na tle tarczy słonecznej. Ostatni trafił się w 1882 roku. Następny przed nami - w 2117. To dlatego do tego wydarzenia szykuje się cały świat. W Polsce zobaczymy je już 6 czerwca, niemal przez trzy godziny. Od wschodu Słońca o 4.30, aż do 7 rano.

Całe zjawisko trwa około siedmiu godzin i widać je wszędzie tam, gdzie Słońce wschodzi najwcześniej. Jak choćby w Japonii i Australii. Ponieważ zacznie się już o północy, Polacy zobaczą dopiero końcówkę zjawiska. Ale Amerykanie nie będą mieli nawet tyle szczęścia. Oni nie zobaczą już nic.

Żeby doszło do tranzytu, Wenus, Ziemia i Słońce muszą znaleźć się w jednej linii. A to zdarza się raz na 105 lat. Tym razem widowisko szykuje się wyjątkowe. - Przejście przypada w okresie maksimum aktywności słonecznej - ekscytuje się dr Waldemar Ogłoza z Katedry Astronomii Instytutu Fizyki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. - To znaczy, że oprócz Wenus, na tarczy słonecznej będą widoczne między innymi plamy i przeróżne wybuchy. Ale uwaga! Nie na wszystko możemy patrzeć!

Nie patrz przez lornetkę. Tak możesz stracić wzrok

Przejście Wenus na tle tarczy Słońca można zobaczyć nawet gołym okiem. Ale jako małą, drobną kropkę. Jeśli chcemy widzieć coś więcej, najlepiej wybrać się do centrum astronomicznego. Do tranzytu przygotowuje się cała Polska, z krakowskim Kopcem Kościuszki na czele. Tam nie tylko będzie można śledzić wędrówkę Wenus przy pomocy zaawansowanych teleskopów, ale też wciąż udział w pokazach multimedialnych i śledzeniu transmisji internetowej z różnych zakątków świata.

Ci, którzy wolą oglądać tranzyt na własną rękę, powinni uważać. Patrzenie przez lornetki i inne przyrządy optyczne może się skończyć fatalnie. - Tak najłatwiej stracić wzrok - przestrzega dr Ogłoza. - Wśród astronomów krąży nawet taki makabryczny dowcip, że przez lunetę na Słońce można popatrzeć dwa razy w życiu - raz prawym, a raz lewym okiem.

Dlatego, jeśli nie możemy pozwolić sobie na zakup teleskopu z atestem, powinniśmy zaopatrzyć się chociaż w folię mylarową. Za kawałek wielkości 10 x 10 cm zapłacimy około 10 złotych. Wystarczy zamontować ją przed obiektywem, żeby osłabić padające światło.

Co niezwykłego jest w tym tranzycie? Czytaj na drugiej stronie

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
tranzyt, przejście, słońce, wenus, zaćmienie
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Moki Moni
83.18.168.* 2012-05-31 10:08
Gdyby jeszcze tak wszyscy chcieli zobaczyć w tym coś więcej niż tylko tranzyt......
http://laitman.pl/litera-i-duchem/