Stany Zjednoczone: uczą o Holokauście, ale źle

Stany Zjednoczone: uczą o Holokauście, ale źle

Fot. micmol /CC BY-NC-SA 2.0/Flickr

Na nauczanie o Holokauście kładzie się w USA duży nacisk, szczególnie od 20-30 lat, jednak edukacja ta rozmija się z polską perspektywą. Ocenę jej jakości utrudnia specyfika szkolnictwa, nadzorowanego przez stany i władze lokalne, a nie rząd federalny.

W USA nie ma jednolitych programów nauczania - decydują o nich lokalne zarządy oświaty. Władze federalne i stanowe ograniczają się na ogół do niezobowiązujących wytycznych. Taki też charakter mają często w praktyce ogólnokrajowe standardy programowe.

Ostatecznie zatem najwięcej zależy od nauczycieli. Tymczasem w większości publicznych szkół w USA nie trzeba posiadać dyplomu uniwersyteckiego z historii, aby przedmiotu tego uczyć. Wystarczy ukończenie kursów z nauk społecznych. Sytuacja ta rzutuje na edukację na temat zagłady Żydów w czasie II wojny światowej.

W pięciu stanach: Nowy Jork, New Jersey, Floryda, Illinois i Kalifornia obowiązują ustawy nakazujące nauczanie w szkołach o Holokauście. W 10 innych istnieją regulacje zalecające edukację na ten temat. W niemal wszystkich stanach nauczanie przedmiotu studiów społecznych, w którego programie najczęściej przekazuje się wiedzę o Holokauście, odbywa się zgodnie ze standardami opracowanymi przez stanowe departamenty oświaty.

Międzynarodowa grupa ds. Współpracy w zakresie Edukacji, Upamiętniania i Badań nad Holokaustem (ITF), organizacja powołana w celu propagowania wiedzy o zagładzie Żydów, ocenia w swym raporcie, że ponieważ standardy odgrywają coraz większą rolę w edukacji w USA, można założyć, że większość szkół porusza temat Holokaustu.

Wiedzę o nim przekazuje się nie tylko na lekcjach historii, ale i innych przedmiotów humanistycznych, jak angielski, filozofia, religia, język niemiecki, psychologia, socjologia, nauki polityczne. Tylko niektóre szkoły oferują osobne kursy o Holokauście. Temat ten porusza się nie tylko w ujęciu historycznym, lecz także jako punkt wyjścia do rozważań o kulturze, wartościach (jak tolerancja) i postawach. Używa się też różnych definicji Holokaustu, omawiając go np. jako skrajny przypadek masowego ludobójstwa na tle innych podobnych przykładów z historii.

Jak podkreśla raport ITF, wynika to z wielokulturowości amerykańskiego społeczeństwa - nauczanie dostosowuje się do zróżnicowanych odbiorców, np. Afroamerykanie przypominają, że pierwsze obozy koncentracyjne Niemcy założyli w swoich koloniach w Afryce.

Niezależnie od szkół publicznych edukacja o Holokauście znajduje się w programach licznych szkół prywatnych, w tym religijnych. Nauczycieli uczących o eksterminacji Żydów kształcą specjalni edukatorzy (educators - zwani też trenerami) zrzeszeni w stowarzyszeniu organizacji promujących wiedzę o Holokauście (AHO - Association of Holocaust Organizations). Specjalną rolę edukacyjną odgrywają też muzea pamięci o Zagładzie, z federalnym Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie na czele.

Wieloaspektowe ujęcie tematu i ograniczony czas na nauczanie - raport ITF ocenia, że w szkołach poświęca mu się średnio 20-40 godzin lekcyjnych - sprawia, że uczniowie nie poznają zwykle gruntownie historycznego kontekstu Zagłady. W większości szkolnych podręczników historii znaleźć można tylko od 3 do 5 stron chronologicznej narracji o narodzinach hitleryzmu, II wojnie światowej i masowym mordowaniu Żydów.

W rezultacie - zwraca uwagę Witold Dzielski z ambasady RP w Waszyngtonie, zajmujący się w placówce stosunkami polsko-żydowskimi - edukacja na temat Holokaustu rozmija się z polską perspektywą widzenia problemu.

Problemem jest ignorancja? Czytaj na drugiej stronie

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Zasko
83.6.196.* 2012-06-04 21:22
Co ten temat ma wspólnego z technologiami, nauką i wiedzą przyrodniczą?