Niemcy ujawniają, co robią z zarodkami

Niemcy ujawniają, co robią z zarodkami

Fot. LajosRepasi/iStockphoto

Niemieckie ministerstwo zdrowia nie zna przypadków łamania obowiązującego od ponad dziesięciu lat prawa o embrionalnych komórkach macierzystych ani wcześniejszej ustawy o ochronie embrionów - powiedział rzecznik resortu Oliver Ewald.

Ustawa o ochronie embrionów (obowiązująca od 1991 r.) zakazuje wykorzystywania ludzkich zarodków do celów innych niż ciąża kobiety, obejmuje więc szeroko pojęty zakaz przeprowadzania badań naukowych z wykorzystaniem embrionów - oświadczył rzecznik ministerstwa zdrowia. Zakaz ten obowiązuje niezależnie od tego, skąd dany embrion pochodzi - podkreślił Ewald.

Natomiast ustawa o komórkach macierzystych, przyjęta w 2002 roku i znowelizowana sześć lat później, dopuszcza możliwość sprowadzania takich komórek z zagranicy do celów badawczych, jeżeli powstały przed 1 maja 2007 roku.

Czytaj więcej Polskie zarodki trzeba bronić przed Niemcami Bez Gowina i Macierewicza można by się zagubić - uważa Bartosz Chochołowski.

Każdy import wymaga jednak zezwolenia Centralnej Komisji Etyki, umiejscowionej przy Instytucie Roberta Kocha. Od początku swej działalności złożone z lekarzy, etyków, biologów i teologów gremium wydało 75 pozwoleń na przywóz komórek macierzystych, głównie z Izraela i USA. Polski nie ma liście eksporterów.

Jak podkreślił Ewald, rząd składa parlamentowi co dwa lata sprawozdanie z realizacji ustawy o komórkach macierzystych. W przyjętym niedawno kolejnym raporcie nie ma mowy o żadnych nieprawidłowościach - zapewnił rzecznik. Coroczne sprawozdania Centralnej Komisji Etyki również nie zawierają informacji o łamaniu prawa.

Szef instytutu badań biomedycznych i farmakologicznych w Norymberdze Fritz Soergel powiedział, że nie słyszał o przypadkach obchodzenia zakazu eksperymentów z embrionami.

Obowiązująca od 1991 roku ustawa o ochronie ludzkich embrionów zabrania tworzenia zarodków do celów naukowych, przeprowadzania na nich eksperymentów oraz handlowania nimi. Zakazane jest także wykorzystywanie zarodków do uzyskania komórek macierzystych. Złamanie przepisów zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat trzech.

Burzę wokół zarodków rozpętał polski minister sprawiedliwości Jarosław Gowin swoją wypowiedzią dla TVN24. Nie mamy żadnej gwarancji, że nie dochodzi do handlu embrionami. Przeciwnie. Myślę, że możemy być pewni, że do takiego handlu dochodzi. I możemy też z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że na embrionach dokonuje się rozmaitych eksperymentów naukowych, z reguły prowadzących do uśmiercenia tych embrionów - powiedział minister.

- W Niemczech nie wolno przeprowadzać eksperymentów naukowych na embrionach, ale na embrionach niemieckich. Natomiast naukowcy niemieccy importują embriony z innych krajów, prawdopodobnie także z Polski i na nich przeprowadzają eksperymenty - dodał minister.

Czytaj więcej w Money.pl
Gowin tłumaczy się z "handlu zarodkami"
Minister sprawiedliwości złożył Radzie Ministrów wyjaśnienia na temat doniesień na swój temat. -Nie jestem antyniemiecki - tłumaczy.
Tusk o Gowinie: jest pewien problem
Minister sprawiedliwości poleci ze stanowiska za zarodki? Zajmiemy stanowisko w jego sprawie - zapowiedział premier.

niemcy, badania, gowin, zarodki
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
S.O.
83.25.156.* 2013-04-28 10:01
Można to ocenić następująco : Krajowe potwory ( spece od ,,in vitro'') robią ,,prezenty'' ( oczywiście za grubsze pieniądze !) innym ,zagranicznym potworom !
Yakatomi
83.19.76.* 2013-04-26 11:48
z Izraela. Chichot historii.