NASA rezygnuje z wahadłowców. Woli statki prywatne [WIDEO]

NASA rezygnuje z wahadłowców. Woli statki prywatne

Fot. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS

Amerykańska agencja kosmiczna na dobre rezygnuje z wahadłowców. W obsłudze Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS mają je zastąpić prywatne statki kosmiczne.

Na zdj. amerykański wahadłowiec Discovery. On też trafił już do muzeum.

W ostatni lot amerykański wahadłowiec wystartował 8 lipca 2011 roku. Wtedy w niebo poleciał prom kosmiczny Atlantis. Po powrocie na Ziemię dołączył do grona pozostałych wycofanych ze służby wahadłowców, aby zostać eksponatem muzealnym. Łącznie cała flota w ciągu 30 lat wykonała 135 lotów w kosmos.

Od połowy ubiegłego roku sytuacja wygląda więc następująco: Stany Zjednoczone utraciły tymczasowo zdolność przewożenia astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS). Transport astronautów na stację ISS i z powrotem na Ziemię jest przez ten czas możliwy jedynie za pomocą rosyjskich statków Sojuz. Z kolei do transportu zapasów służą bezzałogowe rosyjskie statki Progress, europejskie ATV oraz japońskie HTV.

Czyżby Amerykanie zrezygnowali z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej? Nic bardziej mylnego. NASA jedynie zmieniła strategię - teraz stawia na prywatne firmy transportujące w kosmos ludzi i zaopatrzenie.

Prywatna kapsuła Dragon miała zostać wystrzelona 30 kwietnia, start został jednak przełożony na 7 maja. Ma to być historyczny lot - jeśli się powiedzie, będzie to pierwsze spotkanie statku kosmicznego zbudowanego i sfinansowanego przez prywatną firmę z Międzynarodową Stacją Kosmiczną.

Lot będzie bezzałogowy. Zadaniem jest zadokowanie do stacji ISS i dostarczenie zapasów dla astronautów. NASA nie zamierza ryzykować i w trakcie testowego lotu w ładowni kapsuły Dragon nie będzie materiałów o krytycznym znaczeniu dla załogi stacji ISS. Po dokonaniu swojej misji Dragon ma powrócić na Ziemię po około 21 dniach.

Kapsułę opracowała firma Space Exploration Technologies, znana jako SpaceX. Statek Dragon zostanie wystrzelony za pomocą rakiety Falcon 9, także opracowanej przez SpaceX.

Wahadłowiec Discovery na plecach Boeinga
  • fot: PAP/EPA/MICHAEL
    REYNOLDS
  • fot: PAP/EPA/MICHAEL
    REYNOLDS
  • fot: PAP/EPA/MICHAEL
    REYNOLDS

Firma ma do tej pory niewielkie doświadczenie w lotach kosmicznych, obejmujące kilka startów rakiety Falcon 1. Rakieta Falcon 9 została wystrzelona dwukrotnie, natomiast statek Dragon przeszedł jeden praktyczny test - 8 grudnia 2010 roku został wystrzelony z przylądka Canaveral na Florydzie i po dwukrotnym okrążeniu Ziemi wylądował na spadochronie u wybrzeży Meksyku. Był to pierwszy prywatny statek kosmiczny wyniesiony na orbitę okołoziemską i sprowadzony z powrotem na Ziemię.

Prace nad projektem Dragon rozpoczęły się w 2005 roku. Jest częściowo dofinansowywany przez NASA, do tej pory agencja zapłaciła firmie SpaceX 381 milionów dolarów. W 2008 roku NASA wybrała rakietę nośną Falcon 9 oraz kapsułę Dragon do obsługi stacji ISS po zakończeni eksploatacji wahadłowców. Podpisano wtedy kontrakt na 12 lotów, wart 1,6 miliarda dolarów, z możliwością przedłużenia od kolejne starty (aż do kwoty 3,1 miliarda dolarów).

Firma ma docelowo również przewozić astronautów na stację ISS. Według zapowiedzi jej przedstawicieli, aby móc wykonywać loty załogowe, potrzebne będą jeszcze co najmniej trzy lata, a SpaceX będzie musiała zainwestować około miliarda dolarów z własnych funduszy.

Tak swoją karierę na grzbiecie Boeinga zakończył wahadłowiec Discovery:

Przedsiębiorstwo SpaceX (Space Exploration Technologies Corporation) zostało założone w 2002 roku przez Elona Muska. Zatrudnia obecnie ponad 1250 pracowników. Elon Musk znany jest jako współzałożyciel firmy PayPal, obsługującej transakcje płatnicze przez Internet.

Oprócz SpaceX, w zakresie komercyjnej obsługi zaopatrzenia stacji ISS, NASA wybrała do współpracy firmę Orbital Science Corporation. W jej przypadku na rok 2012 planowane są trzy testowe starty rakiety Antares (Taurus II), które nastąpią z kosmodromu Wallops FLight Facility.

Sektor prywatnych firm zajmujących się lotami kosmicznymi obejmuje jeszcze m.in. Space Adventures, stawiającą na kosmiczną turystykę. Korzysta ona ze statków rosyjskich i odpowiada za turystyczne pobyty kilku milionerów na stacji ISS. Na rynku kosmicznej turystyki konkuruje z nią Virgin Galactic. Inna firma, Bigelow Aerospace, chce budować prywatną stację kosmiczną. Z kolei sektor komercyjnego wystrzeliwania sztucznych satelitów zdominowany jest przez europejską Arianespace (udziały w tej spółce mają zarówno organizacje rządowe, jak i firmy prywatne), posiadającą ponad 50 proc. udział w tym sektorze.

kosmos, nasa, iss
PAP
Czytaj także
Polecane galerie