Marzec 1968 to przegrana bitwa o wolność studentów

Marzec 1968 to przegrana bitwa o wolność studentów

Fot. WLODZIMIERZ WASYLUK/REPORTER

Studenckie protesty z marca 1968 roku, były przegraną bitwą o wolność - uważa historyk profesor Wojciech Roszkowski. Dziś mija 45. lat od kryzysu politycznego, związanego z falą studenckich protestów oraz walką wewnątrz PZPR, rozgrywaną w atmosferze antysemickiej i antyinteligenckiej propagandy.

Profesor Wojciech Roszkowski przypomina w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że iskrą dla studenckich protestów były procesy demokratyczne zapoczątkowane w 1967 roku w Czechosłowacji. Aleksander Dubczek - wyjaśnia historyk - próbował przeprowadzić szereg reform, między innymi chciał zliberalizować program partii i ograniczyć cenzurę. Te pomysły padły na podatny grunt w Polsce i wielu intelektualistów, a także studentów oczekiwało podobnych działań ze strony Władysława Gomułki. Jednak - wyjaśnia Wojciech Roszkowski - Gomułka był raczej za przykręcaniem śruby niż jej odkręcaniem.

Wydarzenia marcowe zapoczątkował wiec studentów Uniwersytetu Warszawskiego, zorganizowany na znak protestu przeciwko decyzji o zdjęciu ze sceny Teatru Narodowego Dziadów Adama Mickiewicza. Ówczesne władze uznały, że ten spektakl ma wymowę antyradziecką. Wiec był również reakcją na relegowanie z uczelni dwóch studentów Adama Michnika i Henryka Szlajfera.

Studenckie manifestacje zostały brutalnie spacyfikowane, a na wielu uczelniach doszło do czystek przypomina profesor Roszkowski. Aresztowano kilka tysięcy osób, w kilku uczelniach rozwiązano niektóre kierunki studiów, a duże grupy młodzieży wcielono do wojska.

Bezpośrednio po wybuchu protestów rozpoczęła się brutalna kampania propagandowa przeciwko ich uczestnikom i osobom, które je poparły. Ówczesne władze podkreślały, że ich inspiratorami były osoby pochodzenia żydowskiego. To była jedna z najbardziej ponurych konsekwencji tamtych wydarzeń - podkreśla profesor Roszkowski. Naukowiec tłumaczy, że faktycznie część organizatorów protestów była pochodzenia żydowskiego. Ci ludzie byli tak zwanymi komandosami i wywodzili się z rodzin ówczesnych komunistycznych polityków. Jednak rozmiary tej kampanii były szokujące i bardzo negatywnie odebrane w krajach zachodniej Europy.

W wyniku antysemickiej kampanii wyemigrowało kilkanaście tysięcy polskich obywateli pochodzenia żydowskiego. Wygnańcami często byli ludzie zasłużeni dla polskiej nauki i kultury. Emigrowali filmowcy i reżyserzy - Aleksander Ford i Jerzy Toeplitz, literaci - Sławomir Mrożek, Henryk Grynberg i Krzysztof Gruszczyński. Świat nauki został zubożony o wielu profesorów akademickich i asystentów. Z prasy, radia i telewizji usunięto około 800 osób.



studenci, protest, wojciech roszkowski, marzec '68
IAR
Czytaj także
Polecane galerie