Kryzys w Portugalii. Nauczyciele wyszli na ulice

Kryzys w Portugalii. Nauczyciele wyszli na ulice

Fot. mvcaf / Flickr (CC BY-NC-SA 2.0)
Około 40 portugalskich nauczycieli i wielu studentów okupuje budynek ministerstwa oświaty w Lizbonie. Pod siedzibą resortu zgromadziło się wieczorem kilkaset osób popierających protest.


Jak poinformowała uczestnicząca w okupacji budynku Sofia Barcelo, osoby zgromadzone na korytarzach ministerstwa to w większości nauczyciele zwolnieni z pracy we wrześniu br.

- Domagamy się spotkania z ministrem Nuno Crato lub jednym z jego zastępców oraz przywrócenia do pracy zwolnionych nauczycieli, gdyż portugalskie szkoły w nowym roku szkolnym są przepełnione. Bez spełnienia tych warunków protest w ministerstwie będzie kontynuowany do odwołania - powiedziała lizbońska nauczycielka.

Po południu około 40 nauczycieli rozpoczęło okupację ministerstwa oświaty w centrum Lizbony. Wieczorem do budynku wdarło się wielu studentów, którzy przyłączyli się do protestujących.

Okupację siedziby resortu poparły już nauczycielskie syndykaty. Liderzy Związku Zawodowego Nauczycieli Aglomeracji Lizbońskiej (SPGL) wezwali wieczorem stołeczną kadrę nauczycielską do stawienia się przed ministerstwem na znak solidarności z kolegami.

- Popieramy protest nauczycieli okupujących ministerstwo. Resort bezzasadnie zwolnił tysiące pracowników placówek oświatowych, pogarszając jakość nauczania w portugalskich szkołach. Redukcje personelu były całkowicie nieuzasadnione - powiedziała Deolinda Machado z SPGL.

Przed inauguracją roku szkolnego 2013-2014 portugalski resort oświaty nie podpisał kontraktów z 1000 nauczycieli, tym samym zwalniając ich z pracy. Dodatkowym 2 tysiącom osób nie przydzielono żadnych zajęć lekcyjnych.

Władze ministerstwa twierdzą, że w sytuacji niżu demograficznego w Portugalii redukcja kadry pedagogicznej jest koniecznością i proces ten będzie postępować wraz z malejącą liczbą urodzeń.

W blisko 6,3 tys. szkół podstawowych i średnich w Portugalii uczy się w bieżącym roku szkolnym 1,2 mln uczniów, czyli o 800 tys. mniej niż w ub.r.

Czytaj więcej w Money.pl
PAP
Czytaj także
Polecane galerie