Kosmiczne śmieci zagrażają lotom. Jest na nie sposób?

Kosmiczne śmieci zagrażają lotom. Jest na nie sposób?

Fot. KirillPutchenko/iStockphoto

Statek kosmiczny ze zbiornikiem obojętnego gazu, wytwarzającym chmurę spowalniającą kosmiczne śmieci, które spadną w górne warstwy atmosfery. To najnowszy pomysł uczonych z USA na likwidację kosmicznych śmietnisk, zaczynających zagrażać startom rakiet z Ziemi - poinformowały Technology Review i New Scientist.

Śmieci kosmiczne - odrzucone stopnie rakiet nośnych, zniszczone lub uszkodzone satelity oraz śmieci generowane przez stałe kolizje tych obiektów i drobne odłamki skał, są coraz większym problemem dla badań Kosmosu.

Nawet bowiem niewielki odłamek, lecący z bardzo duża szybkością, przekraczającą prędkość dźwięku, może w każdej chwili uszkodzić stację kosmiczną, satelitę lub rakietę nośną. Jak przewidują eksperci, około 2050 roku przestrzeń wokółziemska będzie tak zaśmiecona, iż start z Ziemi stanie się wielkim problemem, jeśli to kosmiczne śmietnisko nie zostanie oczyszczone.

Większość śmieci jest na tyle drobna, że błyskawicznie spłonęłaby w atmosferze ziemskiej. Jednak obecnie znajdują się one na stałych orbitach. Zespół badaczy i inżynierów pod kierownictwem dr Michaela Dunna, pracujących w koncernie Boeing, stworzył rozwiązanie, które ułatwi ich zejście w górne warstwy atmosfery Ziemi.

Jest to rakieta z członem transportowym, w którym znajduje się zbiornik z obojętnym gazem w bardzo niskiej temperaturze, jak krypton czy ksenon. Zbiornik ma pojemność 10 ton. W przypadku napotkania roju kosmicznych śmieci, statek ze zbiornikiem rozpyli cześć gazu tak, aby na drodze śmieci utworzyła się chmura gazowa.

Ulegnie ona szybkiej dezintegracji, ale przedtem spowolni ruch śmieci. Lecą one bowiem z I prędkością kosmiczną - 7,8 km/s, zaś gaz zredukuje tą prędkość o 0,2 km/s, co wystarczy, aby straciły stabilną orbitę i zaczęły swobodny spadek w kierunku górnych warstw atmosfery, gdzie ulegną spaleniu.

Jak poinformował New Scientist, statek ze zbiornikiem gazu będzie używany ponad tzw. linią Karmana. Jest ona umieszczona na wysokości 100 km i przyjmuje się ją za początek przestrzeni kosmicznej. Statek będzie działał do wysokości 600 km nad Ziemią i z tej wysokości spychał kosmiczne śmieci w atmosferę.

Według Technology Review, zespół inżynierów I badaczy pracujący dla Boeinga dokonał juz testów i symulacji potwierdzających słuszność tej koncepcji oraz złożył na nią 27 sierpnia br. zgłoszenie patentowe w USA.


kosmos, technologie, wynalazki
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
grubybenek
83.20.56.* 2012-10-08 11:52
Zrobimy sobie płaszcz ochronny ze śmieci który ograniczy dopływ słońca do planety i tym samym zmniejszy się efekt cieplarniany, trzeba dostrzegać plusy ;)
_arp
79.175.205.* 2012-10-06 15:40
Nic w przyrodzie nie ginie i każda przyczyna wywołuje skutek. Dojdzie do tego, że zamiast mieć swobodny oddech i świeżą przestrzeń otoczymy się nową nieprzepuszczalną skorupą którą tylko przybysze z mroków kosmosu przebić zdołają i Nas uwolnią? Nie do atmosfery ziemskiej a poza obszar grawitacji może takie działania na lepszą korzyść wyjdą.
njliber
178.42.196.* 2012-10-04 15:23
Przekraczający prędkość dźwięku? Jakiego dźwięku? W kosmosie? To wystarczy sie ledwo ruszać ;)