Gen pijaństwa naprawdę istnieje?

Gen pijaństwa naprawdę istnieje?

Fot. elabdesign/iStockphoto

Niektórzy ludzie maja genetyczne predyspozycję do nadużywania alkoholu - pod jego wpływem wydzielają więcej substancji związanych z odczuwaniem szczęścia - informuje pismo PNAS.

Jak wykazały badania zespołu prof. Guntera Schumana z King's College w Londynie, zwierzęta pozbawione genu RASGRF-2 odczuwają znacznie mniejszy apetyt na alkohol w porównaniu z tymi, które go mają.

Z kolei badania mózgu 663 nastoletnich chłopców wykazały, że konkretna wersja genu wiąże się wyższym wydzielaniem dopaminy pod wpływem podwyższających jej poziom bodźców. Gdy chłopcy wykonywali zadanie, po którego rozwiązaniu spodziewali się nagrody, w ich mózgach rosła aktywność prążkowia brzusznego - ośrodka nagrody, zaangażowanego w wydzielanie dopaminy.

Gdy później naukowcy skontaktowali się z tymi samymi chłopcami (będącymi już w wieku 16 lat) i zapytali o ich nawyki związane z piciem alkoholu, okazało się, że przy takiej zwiększającej wydzielanie dopaminy mutacji genu częściej spożywali oni alkohol.

Autorzy badań zastrzegają, że gen wpływający na przyjemne efekty spożycia alkoholu jest jednym z wielu mających związek z problemami z piciem, a duży wpływ mają także czynniki środowiskowe. Jeśli jednak picie sprawia komuś wyjątkową przyjemność, osoba ta będzie się starała mieć do tego możliwie wiele okazji. Aby to doświadczalnie udowodnić, potrzebne będą badania obejmujące także osoby dorosłe.

Możliwe, że dzięki temu odkryciu pojawią się testy genetyczne wykrywające wrodzoną skłonność od alkoholu oraz leki blokujące zbytnią przyjemność z picia, stosowane w leczeniu uzależnionych.

alkohol, genetyka, gen pijaństwa
PAP
Czytaj także
Polecane galerie