Astronauci z ISS naprawiają system chłodzenia

Astronauci z ISS naprawiają system chłodzenia

Fot. fot. NASA/James McDivitt
Astronauci z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej rozpoczęli naprawę jednego z dwóch systemów klimatyzacyjnych stacji. Usunięcie awarii będzie wymagało co najmniej dwóch wyjść na zewnątrz stacji.

Amerykanie Rick Mastracchio i Mike Hopkins wyszli w przestrzeń kosmiczną, aby rozpocząć wymianę niesprawnej pompy tłoczącej amoniak, który służy jako substancja chłodząca. Jest to trudna operacja, gdyż pompa jest wielkości lodówki i ma masę 353 kg.

Podczas pierwszego wyjścia astronauci przygotowują jedynie front robót, odłączając przewody i przygotowując pompę zapasową. Dopiero podczas drugiego wyjścia przystąpią do właściwego montażu. Ma on nastąpić w poniedziałek, a ewentualne trzecie wyjście zaplanowano na Boże Narodzenie. Jeżeli do niego dojdzie, będzie to pierwsze wyjście w kosmos w historii NASA, które odbędzie się w ten świąteczny dzień.

Wychodząc w przestrzeń, Mastracchio powiedział, że jest "piękny dzień", kiedy ISS przelatywała nad zachodnim wybrzeżem Afryki.

NASA podjęła przed naprawą specjalne kroki bezpieczeństwa, aby nie doszło ponownie do wypadku, jaki miał miejsce w lipcu, kiedy włoski astronauta Luca Parmitano omal nie zginął, gdy jego hełm został zalany wodą wyciekającą z systemu chłodzenia skafandra. Mimo badań dokładne przyczyny tamtej awarii nie zostały rozpoznane. Podczas sobotniej misji ma go na sobie Mastracchio.

W związku z tamtym wydarzeniem w hełmach amerykańskich astronautów zamontowano specjalne rurki do awaryjnego oddychania. Zostaną one wykorzystane w przypadku dostania się wody do hełmu.

Eksperci NASA uważają, że naprawy nie można było odkładać, gdyż jeśli dojdzie do niesprawności drugiego systemu chłodzenia, to stacja będzie poważnie zagrożona. Zagrożenie może być na tak duże, że trzeba będzie ewakuować całą załogę.

Od czasu wystąpienia awarii, czyli od 11 grudnia, klimatyzację wnętrza stacji zapewnia drugi, zapasowy, system. Działa on niezależnie od pierwszego, ale jego uruchomienie spowodowało konieczność wyłączenia części aparatury, która nie jest niezbędna.

NASA zapewnia, że życie sześciu członków załogi ISS nie jest zagrożone.


PAP
Czytaj także
Polecane galerie
raz w życiu każdy musi się zes....
178.37.246.* 2013-12-21 19:03
Co w tym wstydliwego nawet jak"woda" żółta była.Czemu chłodzenie w autach borygiem, żeby rurki nie zamarzały.